W pierwszym meczu nowego sezonu piłkarskiego Sokół Borzęcin uległ na własnym boisku Beskidowi Żegocina 2:3. Spotkanie, rozegrane na stadionie w Borzęcinie, dostarczyło kibicom wielu emocji i bramek, a losy rywalizacji ważyły się do ostatnich minut.
Festiwal strzelecki w pierwszej połowie
Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia gości. Już w 7. minucie, praktycznie w pierwszej akcji, zawodnicy Beskidu zdobyli bramkę z najbliższej odległości. Gospodarze szybko odpowiedzieli – po wrzucie z autu piłkę przejął A. Rędzina i z około 25 metrów oddał efektowny strzał, który odbił się od słupka i wpadł w okienko bramki. Jednak goście nie zamierzali oddawać inicjatywy. Dwie minuty później ich zawodnik popisał się równie pięknym trafieniem, przy którym bramkarz Mucek nie miał szans.
Tuż przed przerwą gospodarze doprowadzili do remisu. M. Czarny bezpośrednio z rzutu wolnego pokonał bramkarza rywali, ustalając wynik pierwszej połowy na 2:2.
Druga połowa i gorzki finał
Po zmianie stron obie drużyny stworzyły sobie kilka dogodnych sytuacji. Po stronie Sokoła Rędzina nieznacznie pomylił się po strzale lewą nogą, a Czarny trafił w słupek. Wydawało się, że mecz zakończy się remisem, jednak w doliczonym czasie gry sędzia podyktował rzut karny dla gości po faulu w polu karnym. Beskid pewnie wykorzystał jedenastkę i wywiózł z Borzęcina komplet punktów.
Skład Sokoła Borzęcin
Mucek – Mularz, Siudut, Białek, Chmura, Ducinowski, Czarny, Rędzina (67’ Derleta), Madej, Chmioła, Wilczyński.
Porażka na starcie sezonu to z pewnością sygnał do przemyśleń dla sztabu szkoleniowego, ale zespół pokazał charakter, walcząc do końca. Kibice mogą mieć nadzieję, że w kolejnych meczach uda się zdobyć pierwsze punkty.
Źródło: Sokół Borzęcin
Fot. m.facebook.com