Mecz w Rylowej dostarczył kibicom prawdziwych emocji. Drużyna Iva Iwkowa pokonała miejscową Rylovię 4:3, mimo że przez ponad 50 minut grała w dziesięciu po kontrowersyjnej drugiej żółtej kartce dla Ząbkowskiego.
Błyskawiczne otwarcie i nerwowość
Już w pierwszej minucie goście objęli prowadzenie. Po przechwycie w środku pola Szot podał do Czyżyckiego, a ten obsłużył niepilnowanego Karpiela, który płaskim strzałem w długi róg dał wynik 0:1. Jednak chwilę później w szeregi Ivy wkradła się nerwowość. Gospodarze wykorzystali błędy przy wyprowadzaniu piłki i zdobyli dwie bramki, wychodząc na prowadzenie 2:1.
Wyrównanie i czerwona kartka
W 35. minucie Ząbkowski dośrodkował z rzutu rożnego, a K. Dzięgiel zamienił to podanie na bramkę wyrównującą. Radość z asysty nie spodobała się jednak sędziemu bocznemu – arbiter upomniał Ząbkowskiego drugą żółtą kartką, co oznaczało grę w osłabieniu do końca spotkania. Do przerwy był remis 2:2.
Dublet Karpiela i karny Dzięgla
Druga połowa zaczęła się dobrze dla Ivy. Po wyrzucie z autu i przeszywającym podaniu od Babiarskiego Karpiel zimną krwią skompletował dublet, dając prowadzenie 2:3. Grając w dziesiątkę, goście zostali zepchnięci do defensywy, a Rylovia wyrównała na 3:3. W 75. minucie w polu karnym faulowany był Karpiel. Do jedenastki podszedł K. Dzięgiel i pewnym strzałem wyprowadził Ivy na prowadzenie 3:4. Ostatnie minuty to oblężenie bramki gości, ale Iva broniła się mądrze i ofiarnie do końcowego gwizdka.
Bramki dla Ivy zdobyli: Karpiel (2) i K. Dzięgiel (2). Dzięki temu zwycięstwu drużyna wraca do Iwkowej z kompletem punktów.
Źródło: IVA Iwkowa
Fot. m.facebook.com

